7 listopada 2016

Casting do "Idola"

Hej!
W niedzielę, tj. 6.11.2016 odbył się w Poznaniu casting, a w zasadzie precasting do programu telewizyjnego "Idol", który wraca na ekrany po kilkunastu latach. Koledzy, którzy uczestniczą ze mną w zajęciach w OOK rozmawiali o tym już od dawna, a mi krążyła gdzieś tam myśl, że też mogłabym spróbować. Twierdziłam jednak, że to bez sensu, ale.. ostatecznie koleżanka namówiła mnie, by jechać, a jak podałam mamie ten pomysł to tym bardziej była na "tak" i nawet z Markiem ze mną pojechali, żebym miała wsparcie!
Tak więc.. przed 10 rano byliśmy w Poznaniu, pod hotelem "Novotel". Najpierw usilnie próbowano nagrać ilość ludzi, przy czym było trochę zabawy, ale jak już marzliśmy przez 45 minut to w końcu panu ogarniającemu to wszystko z "krzykaczką" (megafonem) pomarudziłam, że mogliśmy nagrywać to w cieple. Zapamiętał mnie, bo potem jak wpuszczono nas już do środka, to pytał, czy już mi ciepło, haha :D. Później, jak już stałyśmy z mamą, czekając za przesłuchaniem, dla odmiany zrobiło mi się gorąco, stałam wachlując się, to ten sam pan przyszedł, wziął moje kartki i zaczął mnie wachlować, mówiąc ''wszystko dla naszych uczestników''. Takie głupie trochę sytuacje, ale jakże mnie w tamtym momencie bawiły! Tak samo jak moment, w którym wypisywałam te umowy i dane i przyszedł facet, który ten program będzie prowadzić, zaczepiał mnie, a ja nie wiedziałam, że to on, ani nie wiedziałam, że jestem kamerowana, haha. Pożartowałam trochę, wrobiłam mamę z Markiem do mówienia przed kamerą, wydali mnie, że mam charakterek, a temu facetowi się to podobało i mówił ''mamy ją!''. W sumie było miło chociaż przez chwilę poczuć, że się do tego bym nadawała...;) Ostatecznie jednak, bo przebiegu samego przesłuchania, jestem przekonana, że nie dostane SMS z wiadomością, że przeszłam dalej, ale... co przeżyłam, to moje!
Miałam okazję pogadać z wieloma ciekawymi ludźmi, spędziłam miło dzień, a to chyba w takich rzeczach jest najważniejsze!

Udzielałam też króciutkiego wywiadu do Radia Merkury i... słyszała mnie w nim moja wychowawczyni! Aż mi się miło zrobiło, jak podeszła, sama z siebie, pytając, czy to możliwe, że rozpoznała mój głos, a ja mogłam powiedzieć, że tak, bo rzeczywiście do radia mówiłam! ♥


 





Po powrocie z Poznania nie wracałam od razu do domu. Byłam jeszcze na "Muzycznych Zaduszkach" w OOK, a po nich zostałam jeszcze i wypiłam herbatę w miłym towarzystwie pana Marcina i dyrektora Ośrodka Kultury w Ryczywole. Jak to cudownie jest usłyszeć "życzę Ci, żebyś mogła podążać za marzeniami" ... tak bardzo chciałabym, żeby to się spełniło! ...

2 komentarze :

  1. Super! Mam nadzieję, że Ci się uda i dostaniesz smsa o treści "gratulujemy, przeszłaś dalej!" <3 co śpiewałaś?
    Kochana dodaje Cie do obserwowanych i wrocilam na bloga: www.xnevaeh.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam śpiewać "Jaka róża taki cierń", z dwóch wpisanych przeze mnie piosenek, ale Pan ogarniający to wszystko stwierdził, że mam zacząć od "Rolling in the deep", więc mu zaufałam.. czy słusznie, to się dopiero okaże :D

      Usuń