11 listopada 2016

Bieg Niepodległości - 11.11.2016

Cześć Wszystkim!
Spełniłam jedno ze swoich marzeń, a mianowicie.. wzięłam udział w biegu! Dziś, w moim mieście, tak samo, jak i w wielu innych, organizowany był bieg z okazji Święta Niepodległości. Postanowiłam wziąć w nim udział, bo odkąd zaczęłam swoją przygodę z bieganiem, marzyło mi się takie wydarzenie. :)
Koleżance zależało przebiec 10 km poniżej godziny, przed biegiem ją wyśmiałam, a ostatecznie obie miałyśmy taki czas!
Pokonałam 10 km w czasie 59 minut 21 sekund, więc.. chyba pobiłam mój życiowy rekord. :) Myślałam, że biegnę dużo wolniej, haha. Naprawdę.
Miałam wrażenie, że nie biegnę na 100% swoich możliwości...a tu taka niespodzianka na mecie. Może to znak, że stać mnie na więcej?
Ogólnie to niesamowite uczucie, biec wśród tylu innych biegaczy. Na liście startowej w internecie było zgłoszonych prawie 1300 osób, a numerki potem widziałam wzwyż, więc w sumie nie wiem, ile było dokładnie osób, ale.. dużo, naprawdę dużo. :)
Po biegu na każdego uczestnika czekał rogal Świętomarciński, herbata, woda, owoc i ciepły posiłek tzn. zupa i bułka. I powiedzcie, po co spalać tyle kcal, skoro za chwile zje się więcej? :D
Jestem naprawdę przeszczęśliwa, że pobiegłam. W dodatku całą imprezę prowadził nauczyciel WF ode mnie ze szkoły, więc i po pierwszej pętli, i po ukończonym biegu wymienił moje nazwisko do mikrofonu, zrobiło mi się wtedy tak miło! Dodatkowo widziałam moją wychowawczynię z gimnazjum.
Teraz to mam dopiero motywację, żeby trenować!





1 komentarz :