10 września 2016

Nowy początek

Cześć!
Minęło sporo czasu, odkąd ostatnio dodałam posta. Sporo działo się w moim życiu, nie miałam kiedy korzystać z komputera (od paru miesięcy siadałam na 15 minut dziennie, a i to nie zawsze).
          W kwietniu byłam na tygodniowym wyjeździe z Memoramusa do Rosji, po drodze zwiedzając też Białoruś (szerszy opis wyjazdu ukaże się jeszcze na blogu c: ). W czerwcu pojechałam z Obornickim Ośrodkiem Kultury na weekend do Rewala, gdzie śpiewaliśmy dla Sybiraków (posłuchać mnie można tu i tu ). W wakacje przez półtora tygodnia pracowałam jako kelnerka, byłam tydzień w Ustroniu Morskim z chłopakiem i jego rodziną, a teraz, na początku września, odwiedziłam Białystok, gdzie wzięłam udział w XVI Marszu Pamięci - znów Memoramus.
          Od września rozpoczęłam klasę maturalną. Czy boję się matury? Trudno powiedzieć. Biologia, chemia i matematyka to przedmioty, z których po prostu muszę regularnie rozwiązywać zadania, to nie będę miała czego się bać. Język polski już mnie nie przeraża, po tym jak dowiedziałam się jak wygląda matura pisemna (ustna to dla mnie zgroza), a angielski.. koszmar. Jedyny przedmiot, którego się boję.
          Przez ostatni czas moje bieganie pogorszyło się. Nie chodzi o częstotliwość, lecz o jakość. Nie wiem, z czego to wynika, ale mam nadzieję, że jesień będzie dla mnie pod tym względem łaskawsza, gdyż w listopadzie wezmę udział w Biegu Niepodległościowym w moim mieście na trasie 10 km. Zapisałam się, zapłaciłam, nie ma odwrotu :).
          Ostatnie kilka miesięcy to także znaczne pogorszenie się mojej czupryny. Straciłam chyba połowę włosów, przy każdym przeczesywaniu wyciągam sobie z głowy dosłownie z kłębek, a z racji rozdwajania się końcówek, ścięłam włosy o jakieś 10cm. Na instagramie pisałam 5-7cm, ale po umyciu włosów zobaczyłam dopiero, że jednak było to sporo więcej. Wykupiłam jednak preparaty zalecone mi przez dermatologa i jestem dobrej myśli. Na studniówce nie będę mieć "włosów marzeń", ale za rok czy dwa już bardzo możliwe, że tak :).

Jakie mam plany na najbliższy czas?

          Cóż, rok szkolny rozpoczął się, więc przede wszystkim mam zamiar uczyć się do matury - i na bieżąco materiał na lekcje, i samodzielne powtórki. Co do studiów, myślę nad medycyną lub czymś podobnym, jak stomatolog czy fizjoterapeuta. Nadal w głowie mam także myśl o kosmetologii. Wszystko zależy od tego, jak napiszę maturę.
          Nie zamierzam zaniedbać śpiewania i chcę dalej uczestniczyć w zajęciach organizowanych przez OOK. Przywiązałam się już i do spotkań, i do ludzi. W wakacje bardzo mi tego brakowało.
          Chcę także poprawić swoje wyniki w bieganiu. Moim marzeniem jest powrót do tempa 6min/km, a w przyszłości może nawet 5,5min/km.
          I oczywiście.. wracam do blogowania. Nic bardziej nie motywuje do działania, niż dzielenie się tym. Chciałabym poruszać tu tematy, które mnie interesują - śpiewanie, bieganie, pielęgnacja i...matura. Może znajdzie się ktoś, kto w roku 2017 też pisze maturę i chciałby czytać mojego bloga. Dopełnieniem bloga będzie instagram, którego udało mi się nie zaniedbać ( klik ).

To chyba tyle na dziś. Widzimy się w następnym poście!





1 komentarz :

  1. Gratuluję takich ocen! :D też w tym roku piszę mature :D Biolchem pozdrawia :D

    OdpowiedzUsuń