16 marca 2016

Aktualizacja włosów - marzec 2016

Cześć!
Mam ogrom pomysłów, jeśli chodzi o posty na bloga, a od miesiąca nie napisałam ani jednego - karygodne!
Dziś jednak o włosach..:)
Przez pierwszą część marca je intensywnie olejowałam, przez drugą jakoś sobie odpuściłam.. Włosy nie wyglądają źle, a wręcz odkryłam sposób na to, by wyglądały naprawdę dobrze!
Byłam w tym miesiącu w Poznaniu, więc poszłam do hebe, by kupić maski do włosów (wyjście po nie kosztowało nas powrót pospiesznym pociągiem i wykupowanie biletów w pociągu - czyli 10 zł do każdego biletu, czyli razem prawie 35 zł - najśmieszniejsze jest to, że tyle przy sobie nie mieliśmy, bo płaciłam kartą za zakupy... na szczęście miły kierownik pociągu nam trochę odpuścił c: ). Mam dwie litrowe maski z kallosa! Bananowa cudownie pachnie, ale mam wrażenie, że nieco puszy moje włosy - muszę ją jednak jeszcze trochę potestować. Maska Omega za to świetnie działa. Użyłam jej na razie tylko dwa razy, ale naprawdę, miałam po niej tak cudowne loki...! Ugniecione co prawda kremem do loków z Mariona, ale wcześniej na żadnej odżywce nie miałam takiego efektu! No, poza NdW gdzie nakładałam drożdże. :) W tym miesiącu podcięłam nieco samodzielnie włosy i lekko je pocieniowałam na dole - niestety wydaje mi się, że moje nożyczki zrobiły się tępe :( Fryzjerom nie ufam, a chwilowo żal mi kasy na zakupienie nowych... więc mam nadzieję, że moje włosy nie zaczną się wyłamywać jak szalone.

Z takiej ogólnej pielęgnacji to albo nakładałam oliwkę z babydream po myciu i na to odżywkę, albo używałam samego kallosa, albo myłam włosy samą odżywką z Mrs.Potter's.. po myciu zawsze psikam włosy sprayem GlissKurr oil nutritive, nakładam serum z Marion "7 efektów" i często też odrobinę olejku wellness&beauty Zdarza mi się też nakładać olej kokosowy przed myciem.

Staram się do szkoły jak najczęściej spinać włosy, by nie szarpać ich plecakiem/kurtką/arafatką, ale nie zawsze mi się to udaje.

Czas na zdjęcia!


Włosy po rozpuszczeniu całonocnego warkocza 




 Próbowałam na mokrych włosach uchwycić efekt cieniowania... 


Jedne z piękniejszych loków w tym miesiącu ! (Jeszcze piękniejsze udały mi się na Mikrofonię)

Włosy wysuszone bez robienia z nimi czegokolwiek :)


Olej kokosowy. Nie wiem, czy ktokolwiek zwrócił na to uwagę, ale ja tak, przy bieganiu :D Gdy nałożę olej kokosowy i pójdę biegać, to włosy robią się tak sztywne, że jak widać - same stoją - trzymam je tylko na dole :D




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz