21 lutego 2016

Aktualizacja włosów - luty 2016

Hej!
Odkąd dostałam szeroką szczotkę do włosów na imieniny, zazwyczaj jeżeli decyduję się na rozpuszczone włosy, to je na niej prostuję suszarką. Ostatnio jednak częściej mam warkocz, gdyż postanowiłam sobie, że do szkoły włosy będę wiązać, żeby nie niszczyć ich szarpaniem torebką, plecakiem, czy nawet kurtką i arafatką. Nie prostuję, jeśli po myciu włosów idę do chłopaka, a na następny dzień wiem, że je zaplotę. ;) Po prostu żal mi czasu, haha :D Przez ciągłe wiązanie i suszenie na szczotce trochę psuje mi się skręt, ale póki co nad tym nie ubolewam. Kręcone źle się zaplata, bo się plączą. 

Moja pielęgnacja jest ostatnio całkiem niezła. Często zdarza mi się nałożyć przed myciem olej kokosowy (który jest zdecydowanie na + jeśli chodzi o moje włoski c:), myję odżywką Mrs. Potter's lub szamponem 2w1 garniera i do tego odżywka oil repair 3 także z garniera (ta odżywka cudnie pachnie!). Do tego rozczesując psikam włosy odżywką w sprayu z GlissKurr'a i wcieram serum Marion "7 efektów" oraz czasami olejek Welness&beauty. Od farbowania mam już widoczny odrost, ale póki co nie zamierzam z nim nic robić - jeżeli sam od słońca trochę nie zjaśnieje, to jakąś orzechową szamponetką/farbą postaram się za jakiś czas zatrzeć granicę - póki co, na spiętych włosach i tak go nie widać. 

A teraz czas na zdjęcia! :D


Pierwsze zdjęcie pochodzi gdzieś z końcówki stycznia, albo początku lutego - włosy nie były jakoś specjalnie stylizowane, lekko ugniecione kremem do loków marion - dlatego trochę posklejane;/


 To zdjęcie pojawiło się już w NdW :)


 Wyprostowane na szczotce, po całym dniu w szkole - moim zdaniem wyglądają tutaj świetnie! 


Pierwszą próbę zrobienia duńskiego warkocza uważam za udaną! 


Wieczorem, po suszeniu na szczotce - widoczna piżamka, haha :D


Kolejny duński..


Włosy po koczku-ślimaczku. Zdjęcie tego nie odzwierciedla, ale tamte falo-loki mnie naprawdę zachwyciły.


Umyte, ugniecione kremem do loków marion.


Wczorajsze ugniatanie - zanim wyszłam z domu, moje loki były naprawdę piękne - jak rzadko :D


 Dzisiejsze, po umyciu i wysuszeniu na szczotce. :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz