22 stycznia 2016

Aktualizacja włosów - styczeń 2016

Cześć Wszystkim! :)
W grudniu zafarbowałam włosy na ciemny brąz. Czasem olejowałam, wiązałam w warkocz i szłam biegać, a potem myłam włosy, czasem używałam samej odżywki... cały czas chodziłam jednak w rozpuszczonych włosach, co było wbrew moim postanowieniom, ale cóż.. lubię mieć je rozpuszczone :) Trochę mam problem z rozdwajającymi i łamiącymi się końcówkami, ale wyłamywanie ostatnio trochę na szczęście opanowałam.

Wymyśliłam coś nowego. Na umyte szamponem włosy nałożyłam sporą ilość oliwki, a na to saszetkę maski biovax (saszetki dostępne w biedronce, u mnie aktualnie po 1zł!) - trzymałam ok. 20 min i po prostu spłukałam. Moje włosy nigdy nie były tak dociążone...więc chyba polubię ten sposób :) I o ile zaraz po tym nie chciały się kręcić w ogóle, jedynie falować, tak po następnym, już zwykłym myciu+odżywce kręciły się niesamowicie. Nadal były jednak dociążone i skręt trochę opadł, ale mi to nie przeszkadza, nawet wolę, gdy są takie, niż gdy się puszą.

Ciemne włosy mi pasują, ale na tak ciemnych włosach loki i warkocze nie wyglądają tak ładnie (po prostu mniej je widać...), więc w przyszłym tygodniu postanowiłam rozjaśnić. Nie do blondu, ale do jaśniejszego brązu. Zobaczymy co z tego wyjdzie - jeśli katastrofa, to wrócę do tego koloru co mam.

Dodatkowo w końcu zmotywowałam się i od 11 stycznia wcieram jantara! :D

Farba trochę wypłukała się z włosów i teraz ma lepszy odcień, niż na początku. Świeżo po farbowaniu w świetle włosy odbijały się na niebiesko, teraz na czerwono - ten kolor wygląda u mnie dużo naturalniej.


Zdjęcia po kolei:
1. Po umyciu, związaniu w kitkę i pójściu spać w mokrych włosach
2. Po zwykłym myciu (szampon+odżywka+ewentualnie wcześniej oliwka)
3. Włosy po opisanym przeze mnie wyżej "zabiegu"
4. Dzisiejsze włosy





3 komentarze :

  1. Jakie śliczne! :D ja nigdy nie potrafiłam określić działania tych saszetek lepiej sprawdza się maska w opakowaniu bo użyję parę razy i wiem jak działa :D a jeśli się nie mylę to są tylko 4 wersje saszetek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełnowymiarowe opakowanie kupiłam raz, totalnie niedobrane... dlatego teraz, jak mam okazję, wolę saszetki :D

      Usuń