11 października 2015

Niedziela dla włosów #10

Cześć! :)
Odkąd zaczęłam wcierać Jantara w skórę głowy (od 2.10), zauważyłam jak suche zrobiły się moje końcówki. Widać to zwłaszcza, gdy tak poplątam przy wcieraniu włosy, że muszę je choćby palcami całkowicie rozczesać i po moich lokach zostaje pudel. Zmotywowało mnie to, by nakładać odrobinę olejku nawet na suche włosy i one naprawdę go chłoną! 

Mycie włosów wypadło mi na sobotę, więc SPA dla włosów robiłam wczoraj. Zaczęłam od nałożenia olejku Wellness&Beauty (mango i papaja) na dobre dwie, jak nie trzy godziny (szczerze mówiąc to nie wiem, bo po nałożeniu zajęłam się sprzątaniem-choć miałam się uczyć-a potem poszłam biegać). Postanowiłam wykończyć resztę maski Kallos Keratin dodając rozrobioną z wodą żelatynę (nie myślałam, że będę mieć tyle z nią problemów! myślałam, że ładnie wystygnie i będzie glutkiem, a ona mi całkowicie stężała i musiałam ją rozpuszczać wrzącą wodą, co nic nie dało, więc wstawiłam ją do mikrofalówki i znów musiałam chłodzić, a po kilku minutach za oknem zaczęła się ścinać...). 
Tę mieszankę trzymałam na włosach owiniętych siatką foliową około 45 minut i umyłam włosy szamponem Natei (tym zielonym z biedronki c:). Nie nakładałam już odżywki, wtarłam we włosy tylko znów olejek Wellness&Beauty i pozostawiłam do wyschnięcia lekko ugniecione. 

Jakie efekty?
Wydaje mi się, że zdjęcie tyłem nie oddaje tego, jak naprawdę wyglądają. Włosy są pokręcone od momentu ugniatania i falowane u góry, dodatkowo mają większą objętość (ale nie są spuszone). Są też miłe w dotyku, wieczorem były nieco sztywne na końcach, ale dziś już tego odczucia nie mam. :) 

Ostatnio żelatynę na włosy nakładałam chyba 2,5 roku temu i wtedy efekt nie podobał mi się w ogóle, a tym razem jest całkiem dobrze, mogę w sumie powiedzieć, że jestem zadowolona :D.










6 komentarzy :

  1. Nie stosowałam jeszcze żelatyny na włosy, muszę koniecznie wypróbować Twoją metodę. Pięknie Ci się loczki pokręciły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę braku problemów z żelatyną, bo to jej tężenie i rozpuszczanie się w szybkim tempie jest straszne :D I szczerze mówiąc, dopiero wczoraj wieczorem włosy zrobiły się po niej naprawdę piękne - te zdjęcia to nic. Wygładzone i pokręcone, śliskie w dotyku... naprawdę! Aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęć ;c

      Usuń
  2. Ładnie wyglądają. Chcialam kupić ten olejek, ale wybrałam olej z nasion bawełny i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek też polecam, jak nie do włosów to na skórę - nakładałam nawet na twarz. Cudownie pachnie! :D

      Usuń
  3. jak ja uwielbiam takie kręciołki :D

    OdpowiedzUsuń