2 września 2015

Włosy - sierpień 2015

Hej! 
Sierpień nie był łaskawym miesiącem dla moich włosów. Nie olejowałam ich ani razu poza ostatnim dniem miesiąca. Wystawione na słońce, kąpiele w jeziorze... Na szczęście prawie każdego dnia nosiłam je spięte. Inaczej się nie dało, bo zbyt gorąco, ale myślę, że dzięki temu nie zniszczyły się jeszcze bardziej. Miałam trochę porozdwajanych końcówek, ale wczoraj je popodcinałam, więc powinno już być dobrze. Co najwyżej znajdą się jakieś pojedyncze, to podetnę. :)

Na pierwszym zdjęciu moje włosy rozplecione po trzech dniach noszenia w warkoczu wokół głowy i rozczesane palcami. Kolejne to sprzed kilku dni, włosy nie mają na sobie nawet odżywki, wtarłam tylko jakiś olejek, który znalazłam w kosmetykach Oskara mamy (chyba to była bielenda, ale pewna nie jestem.. wygląda przynajmniej podobnie c:). Na następny dzień włosy nie były już tak tłuste na końcach, tylko większość ładniej wpiły, ale nie mam zdjęć. 



Z fleszem i bez flesza, chociaż uważam, że z fleszem kolor jest bliższy prawdziwemu, nawet ścian... 



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz