2 września 2015

Treningi w sierpniu 2015

Cześć!
W sierpniu królowało u mnie bieganie. Z Oskarem zaczynamy pobijać swoje własne rekordy. Trasę, którą na początku robiliśmy w 46 min, a w pierwszych tygodniach miesiąca w około 42 minuty, udaje nam się robić w czasie 39-40 minut, a trasę, która zajmowała nam najpierw 55, potem 52 minuty, udaje nam się przebiec w 48-49 minut. Duży wpływ na nasz czas ma pogoda. Naprawdę. Gdy jest ciepło i duszno biega się okropnie. 
Przez czas upałów zdarzało nam się zaczynać trening dopiero o godzinie 21. Wcześniej się nie dało... nawet rano. Próbowaliśmy kilka razy, ale wieczorami mamy dużo więcej energii. 

W zeszłym tygodniu kupiłam nowe buty do biegania, a Oskar spodnie na zimę (jak dla mnie to są legginsy :D). Kupiliśmy też kurtki, które ostatnio były w lidlu (mam rozmiar dziecięcy, hahah), więc motywacja na chłodne dni także jest! 

Nie mierzyłam się jak na razie (poczekam aż miną mi kobiece dni c:), ale robiłam zdjęcia porównawcze. Największą różnicę widać w .. pupie. Serio. Schudła mi, ale jednocześnie podniosła się i ujędrniła. Różnicy w nogach nie widzę, a brzuszek jest cały czas płaski, więc jest ok. :)

Osoby, które mnie przez dłuższy czas nie widziały, same z siebie "na powitanie" mówią mi, że schudłam. Jak miło jest coś takiego słyszeć! :D



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz