5 lipca 2015

Wyjazd nad jezioro

Cześć!
W tym roku naprawdę szybko zdecydowałam się wejść do wody, bo jest dopiero początek lipca, a zawsze kąpałam się raczej pod koniec tego miesiąca lub nawet w kolejnym. Wczoraj z Oskarem i jego rodzicami byliśmy na naszych obornickich żwirkach, a dzisiaj pojechaliśmy nad jezioro za Międzychodem, było to chyba w miejscowości Mierzyn. Bałam się, że się oparzę na słońcu, dlatego cały czas pilnowałam, by mieć na sobie krem z filtrem. Ramiona mi trochę chwyciło i plecy oraz ręce, co do reszty ciała to nie jestem przekonana. Lepsze jednak to, niż czerwona skóra i płacz w nocy, że nie mogę leżeć, bo boli :) Planuję się jednak w tym roku opalić! Myślę nad codziennym piciem soku z marchwi, ale.. mam wrażenie, że jestem zbyt leniwa na mycie sokowirówki każdego dnia. Dobrze to jeszcze przemyślę. :D



I coś czego na moim blogu nie może zabraknąć - włosy! Najpierw zaczesane miałam w warkocz, ale było tak gorąco, że dla ochłody postanowiłam je zmoczyć. Po wyschnięciu na słońcu były takie piękne...! Nie wiem co woda z jeziora ma w sobie, że po niej moje włosy wyglądają lepiej niż po jakiejkolwiek pielęgnacji ;)


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz