31 lipca 2015

Odwiedziny

Hej!
Naprawdę spontanicznie wyszło tak, że wczorajszy dzień spędziliśmy z Oskarem cały w Poznaniu. Rano odwieźliśmy jego mamę na szkolenia, chodziliśmy po Malcie z jego tatą i bratem, pojechaliśmy wszyscy do jego prababci, a trochę przed 14 z Oskarem pojechałam do mojej cioci i kuzynki :).
Mała spała jak przyjechaliśmy, ale szybko wstała. Wzięliśmy ją w trójkę na spacer (znów na Maltę :D), weszłam z nią do ''klatki'' jak to było nazwane, gdzie było pełno plastikowych piłeczek. Zuzia miała naprawdę ogromną zabawę ze wstawania z nich, zakopywaliśmy ją w piłeczkach, przytrzymywałam na zjeżdżalni. Wieczorem gotowałam dla nas makaron z sosem i w sumie w domu byłam chwilę przed 22. 
Z Oskarem weszliśmy jeszcze na chwilę do CityCenter i w Terranovie kupiłam spodnie z wysokim stanem. A miałam oszczędzać pieniądze... 










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz