17 czerwca 2015

Mój mały rekord! I nie tylko..

Heej! :)
Ćwiczę od marca, ale dziś muszę się czymś szczególnie pochwalić.
Biegłam dokładnie 53 minuty BEZ PRZERWY!
Niedawno po 5 min robiłam kilkanaście sekund przerwy i biegłam dalej, co chwilę zmieniając bieg w marsz.
Dzisiaj naprawdę zdziwiłam się, że dałam radę tyle przebiec.
Już przy poprzednich wyjściach na bieganie zauważyłam znaczną zmianę, ale dziś... zaskoczyłam sama siebie! :D 

Nauczyciele z gimnazjum mówią mi, że pięknieję, więc może coś w tym jest... :D (tak sobie wmawiam dla większej motywacji)

W zeszłym tygodniu w piątek byłam na spływie kajakowym z klasą. Padał deszcz, złapała nas burza, ale i tak było wesoło i naprawdę przyjemnie! 
Wpadaliśmy przy przewalonych konarach jeden na drugiego, z Oskarem mieliśmy dobre 10 cm wody w kajaku, budowaliśmy tratwy... Gdy wyszło słońce to wołaliśmy do siebie "(imię) słońce wyszło!" "(imię) nie pada!" i takie inne bzdury. Potem spędziliśmy kilka godzin przy grillu, zjadały nas komary pomimo wypsikania się trzema różnymi środkami odstraszającymi. Cwane bestie.

Następnego dnia pojechałam z chłopakiem i jego rodzicami do Poznania do rodziny. Piekli ciasto drożdżowe, więc znowu ponaciągałam swoje ''nie jem słodyczy'' postanowienie. W CityCenter zrobiliśmy sobie także urocze zdjęcia w budce. Uparłam się na nie, tak mi się to spodobało. 

Wczoraj brałam udział w "Parafiadzie" jako wolontariuszka. Z koleżanką z klasy strasznie ubolewałyśmy, że musimy oddać koszulki i nie zostawią nam ich na pamiątkę. Do tego dwie koleżanki z gimnazjum, które brały udział w konkurencjach, czekając na nie i na wyniki siedziały z nami przy stoliku (byłyśmy odpowiedzialne za wydawanie wody) i robiły kuleczki z krepy, ponieważ w budynku kilka osób robiło wyklejany krepą plakat i w ten sposób trochę im pomagałyśmy. :)

Dzisiaj gimnazjum gościło Arcybiskupa i pozwolili mi śpiewać z nimi, więc nie zastanawiając się od razu chciałam. W Liceum mnie nie doceniają, to chociaż dla Gimnazjum się poudzielam. I tak lubię z nimi śpiewać. Teraz z wszystkimi osobami z zespołu mam dobry kontakt i jest naprawdę miła atmosfera. Jedna z moich gimnazjalnych ulubionych nauczycielek była bardzo ucieszona, ponieważ śpiewałam drugą zwrotkę w "Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos", a ona bardzo lubi to w moim wykonaniu. Kiedyś powiedziała mi, że śpiewam to lepiej niż Maryla Rodowicz! :D 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz