21 czerwca 2015

Letni plan pielęgnacji włosów


Hej! :D
Dziś pierwszy dzień lata, a za oknem deszcz i chłód. Nawet pobiegać nie mogę iść w taką pogodę! Ale nie o tym dzisiaj.

Wczoraj kupiłam nożyczki do podcinania włosów. Najpierw miałam w planach iść do fryzjera, ale potem doszłam do wniosku, że od fryzjera wyszłabym z płaczem po utracie 10 cm zamiast 1 cm, więc bezpieczniej jest kupić nożyczki. Wieczorem poobcinałam więc wszystkie rozdwojone końcówki, jakie znalazłam. W ostatnim czasie miałam ich dosyć sporo, a jeszcze więcej włosów które około 1cm od końca były jakby złamane i wystarczyło pociągnąć, by odpadły. Będę teraz na bieżąco takie włoski obcinać, gdy tylko je dojrzę i myślę, że będzie ok. :)

Od 19 czerwca do 10 lipca mam także w planach wcieranie Jantara. Picie Skrzypokrzywy mi nie wyszło, bo nienawidzę jej smaku ani zapachu. Jantar to jednak zupełnie inna bajka, a pamiętam kiedyś w miesiąc po nim urosły mi włosy 3 cm! Liczę na to, że teraz też będzie taki efekt, a może lepszy, bo wtedy miałam manię na odchudzanie i niejedzenie połowy rzeczy, a teraz tak nie szaleję. Nie zamierzam jednak włosów mierzyć, ale porównywać zdjęcia. 

W ostatnim czasie zaniedbałam trochę olejowanie. Ostatnie dwa tygodnie przed wystawieniem ocen były bardzo pracowite (ale wszystko zaliczyłam tak jak chciałam a nawet lepiej!) więc nie upierałam się, by na siłę włosy naolejować, tym bardziej, że więcej treningów miałam na dworze (rolki, rower, bieganie) niż w domu, a na dwór z tłustymi włosami głupio iść. W wakacje będę mogła najzwyczajniej w świecie olejować na noc i myć włosy rano, więc ten problem mi się wykluczy :D

Na czas letni zamierzam także zrobić powrót do silikonów. Zakupiłam już szampon i odżywkę z Elseve (biała, regenerująca). Chcę kupić jeszcze jeden taki komplet i prawdopodobnie będzie to coś z Nivei. Zastanawiam się, czy silikony nie pomogłyby mi w zapuszczeniu długich włosów. W końcu chronią. To jest taki mój mały eksperyment. Z racji przeceny kupiłam też odżywkę b/s z Gliss Kurr (oil nutritive)- pięknie pachnie! Oczywiście nie zapominam też o zabezpieczaniu końcówek. Używam do tego serum z Joanny Rzepa lub zmiennie Isana Professional (to coś z olejkami co nie jest ani serum, ani maską, ani nie wiem czym :D). 

Postanowiłam też w wakacje starać się co dwa tygodnie pisać Niedzielę dla włosów. Nie wiem, czy wytrwam w tym postanowieniu, ale mam nadzieję wielką, że tak! 

To już by chyba było na tyle mojego kombinowania. Chciałabym móc na początku września powiedzieć, że włosy urosły, nie są zniszczone i móc się nimi naprawdę pochwalić! :) 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz