28 czerwca 2015

Dni Obornik 2015

Cześć! :)
W piątek wieczorem w moim mieście odbywały się dwa koncerty - Kwiatkowskiego i Maleńczuka. Szczerze? Ani jeden, ani drugi mnie nie zachwycili. Nie był to jednak zmarnowany czas, bo mogliśmy się spotkać przynajmniej z Gabrysią, która jest teraz na jakiś czas w Polsce.

Wczorajszy dzień był duużo ciekawszy.
Wianki. Nigdy na nie nie szłam. Myślałam ''co ciekawego może być w puszczaniu wianków na rzece?''. Tak bardzo się myliłam!
W sumie siedzieliśmy w domu z Oskarem i zastanawialiśmy się, czy w ogóle iść. Napisała Kamila, czy przyjdziemy, więc poszliśmy. Przy okazji na miejscu spotkaliśmy Darka i tak całą czwórką spędziliśmy wieczór. Najciekawiej było oczywiście dopiero, gdy zrobiło się ciemno. Najpierw pokaz po drugiej stronie rzeki, przedstawienie. Wianki puszczane były ze świeczkami. Niestety zaczęło padać i wszystkie zgasły, ale potem puszczono ich więcej i wtedy było widać  efekt. Najciekawsze było jednak pod sam koniec. Pokaz sztucznych ogni. Jakie to było PIĘKNE! Fajerwerki puszczane do muzyki, tworzące wachlarze i wodospad... coś cudownego. Pokaz był dosyć długi, ale i tak było mi strasznie przykro, gdy się skończył. Mogłabym patrzeć i patrzeć. Bez końca. Nawet żal było wyciągać telefon i robić zdjęcia... 


















Brak komentarzy :

Prześlij komentarz