1 maja 2015

Treningi w kwietniu :)

Hej!
Nowy miesiąc, czas na podsumowanie poprzedniego. 
Pierwsze trzy tygodnie kwietnia pod względem treningów wyglądały bardzo dobrze. Potem nie ćwiczyłam już do końca miesiąca. Dlaczego? Z prostego powodu. Byłam chora. Dopiero wczoraj skończyłam antybiotyk a i tak dostałam jeszcze jakiś preparat do płukania gardła, ponieważ lekarz stwierdził, że nie mam jeszcze zdrowego do końca. Od dziś jednak wracam z powrotem do ćwiczeń, chociaż jestem nadal słaba. Od środy do niedzieli leżałam w łóżku. W niedziele miałam problem chodzić po domu - naprawdę! Kolana bolały mnie niemiłosiernie przy każdym kroku. Wszystko od tego leżenia. 
Już wczoraj planowałam zrobić trening, ale po lekcjach do 15 byłam tak wykończona, że odpuściłam. Dziś jednak choćby nie wiem co zrobię chociaż coś prostego! 

Do tego dołączyłam do wydarzenia na fb "Opanuj szpagat do perfekcji" >> link <<
Kiedyś potrafiłam szpagat damski. Miałam jednak mały wypadek - pozrywałam mięśnie przy robieniu go po zbyt słabej rozgrzewce. Gdy mięśnie się zrosły próbowałam robić od nowa ale pojawiał się ból, więc odpuściłam. Do dziś jednak jestem dosyć mocno rozciągnięta, więc myślę, że nie będzie aż tak trudno powrócić do tego co było, a może nawet będzie lepiej! Wszystko jednak zależy od motywacji. 

Co do treningów, mierzyłam się dzisiaj rano i w ani jednym miejscu centymetry nie drgnęły. Szczerze mówiąc, zrobiło mi się trochę przykro :( 
Miałam nadzieję, że w chociaż jednym miejscu będzie odrobinę mniej... 
Jedyną motywacją jaka mi pozostała jest to, że mam nieco bardziej wyrzeźbiony brzuch niż miesiąc temu. Efekt jednak nie jest jakiś mocno widoczny. No cóż, trudno mówić o mięśniach, gdy pokrywa je warstwa tłuszczyku ; ) 

Mam nadzieję, że za miesiąc będzie lepiej!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz