28 lutego 2015

Włosy - luty 2015

Witam!
W lutym byłam z włosów zadowolona, chociaż zdarzały się dni totalnego puchu - osobiście jednak lubię mieć szopę na głowie, pomimo tego co większość osób wtedy mówi. W końcu niektórzy pragną mieć chociaż połowę z tego, co ja w tych dniach mam na głowie, a reszta krytykuje. Wiadomo, bardziej podobają mi się śliczne loczki, niż lwia grzywa, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :). 

Na początku ferii rozjaśniałam włosy, co pokazywałam już wcześniej. 
Włosy ani trochę nie zniszczył się od tego. Przez pierwsze kilka dni były bardzo suche, teraz jednak wróciły do siebie. Jest pewien produkt, który ostatnio pomaga utrzymać mi nawilżenie, ale napiszę o nim dopiero, gdy będę pewna jego działania.
W ciągu ostatniego miesiąca prawie codziennie (jeśli nie codziennie) śpię w warkoczu zaplecionym od samej góry włosów, dlatego mam bardziej fale, niż loki, nie do końca jednak okiełznane. 




1 komentarz :