7 lutego 2015

Dobre dni włosów

Witam!
Ostatnio jakoś dobrze współpracuje mi się z włosami. Nie puszą się już w ogóle-możliwe, że dociążyłam je silikonami. Z racji zimna i mrozu oraz wiatru, używam odżywek zawierających silikony, by chroniły włosy. Są cały czas miłe i gładkie, falują się, czasem lokują, wyglądają dobrze niemyte nawet 3-4 dni, chociaż na 4. jednak je już myje dla zasady :D Używałam kremu na włosy, jednak ostatnio wymieniłam tę metodę na nakładanie maski przed myciem, bo włosy lepiej wtedy wyglądają. Myślę, że w ferie jednak z powrotem będę olejować/kremować i myć po prostu rano. 

Zastanawiam się także nad kupieniem tabletek Vitalsss, pojawiły się w Biedronce na stałe, a były bardzo dobre, głównie na cere i paznokcie działały, ale na włosy też. Na picie skrzypokrzywy jestem zbyt leniwa, drożdży nie przełknę, a niedawno brałam cynk i witaminę A. Calcium Pantothenicum Jelfa dawało fajne efekty, ale niestety miesięczna kuracja wychodzi drogo, a branie małej dawki nie daje nic. Także chyba właśnie przekonałam samą siebie... :D  

Ostatnio na próbie koleżanka zwróciła mi uwagę na to, że włosy mi dosyć sporo urosły. Szczerze mówiąc, sama tego nie widzę, a ona nie widziała mnie jakieś półtorej miesiąca, więc zrobiło mi się tak miło... :) 


Starałam się uchwycić skręt..

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz