11 lutego 2015

Anna Karenina - czy uwiodła także mnie? *Lew Tołstoj*

Witam!
Każdy w ciągu półrocza miał przeczytać jedną książkę z listy lektur fakultatywnych.
Wybrałam "Annę Kareninę".
Dlaczego?
W sumie sama nie wiem. 
Miała być ciekawa.
Miała być przyjemna.
O miłości.
Czego więcej potrzeba kobiecie do czytania?

Wiedziałam, że jest to książka wielkiej wagi. Była inna niż dotychczasowe czytane przeze mnie książki.

Akcja dzieje się w XIX wieku w Rosji. Główną bohaterką jest Anna, którą poznajemy, gdy przyjeżdża do Dolly, żony swojego brata, by pogodzić ich po jego zdradzie z guwernantką ich dzieci. W pewnym sensie ratuje ich małżeństwo. Poznaje Kitty, siostrę Dolly, która jest nią zauroczona. Będąc w odwiedzinach, wybiera się także na bal. Spotyka tam Wrońskiego, którego wcześniej poznała na stacji kolejowej, gdy odbierał swoją matkę, z którą ona spędziła podróż. Przypadli sobie do gustu od razu. Po wielu przeszkodach i wspaniałomyślności męża Anna decyduje się jednak porzucić wszystko, męża, syna, dobre nazwisko... i odejść z kochankiem. Nie zdradzę jednak szczegółów. Powiem tylko, że ten romans ma tragiczne zakończenie. 

Bardzo dużo w książce jest też losów Kitty. Ta młoda kobieta miała wyjść za mąż teoretycznie za Wrońskiego, który wystawił ją całkowicie, poświęcając się Annie. Kitty zostaje żoną Lewina, zamożnego ziemianina mieszkającego na wsi. Od początku wolała jego, nie chciała jednak zawieźć matki, która bardziej przepadała za Wrońskim. Ich miłość była piękna - oświadczyny Lewina zostały napisane kredą, bez słów, skrótem literowym. Po ślubie napotkali trochę trudności związanych z własnymi przyzwyczajeniami, potem jednak byli już szczęśliwym małżeństwem. Doczekali się synka. 

Oprócz dwóch wątków miłosnych, w książce jest także ukazane życie powszechne ludzi, arystokracji, zamożnych osób w Rosji. Męskie spotkania, hazard, alkohol i kobiety. Mężczyzna zdradzał i nie miał wobec tego konsekwencji. Dlaczego? Czy to sprawiedliwe? Moim zdaniem nie. Niestety, do dzisiaj męska zdrada jest uważana za coś "normalnego", a przynajmniej mniej hańbiącego niż kobieca. 

"Anna Karenina" to książka naprawdę dająca do myślenia, jeśli wgłębi się w nią bardziej, niż tylko w powierzchowny romans. Anna była osobą kierującą się tylko i wyłącznie uczuciami, emocjami, co w końcu doprowadziło ją do zguby. Miłość jej i Wrońskiego zaczęła się dokładnie tak samo jak skończyła. W tym samym miejscu. Przy takiej samej sytuacji. Zmieniając tylko niektóre szczegóły. 

Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, kto nie boi się chwycić do ręki 800 stron. 
Niedługo zaczynają mi się ferie i planuję obejrzeć film oparty na przeczytanej przeze mnie książce-mam nadzieję, że będzie równie ciekawy. 










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz