7 stycznia 2015

Czapka

Witam!
Z reguły nienawidzę czapek.
Ślicznie wyglądają, ale na kimś.
Mogę się zachwycić, ale na kimś.
Na mnie są niewyobrażalnie irytujące.
Dlaczego więc kupiłam czapkę?
Chyba odezwała się moja włosomaniacza natura....

Często chodzę na mrozie na spacery, marzną mi uszy, marznie mi głowa, włosy są jakieś nijakie...
Zdaję sobie sprawę z tego, że mróz źle wpływa na cebulki włosów, mogą nadmiernie wypadać. Takie zimno na długość też ma nieciekawy wpływ. A ja przecież niedawno podcięłam włosy, by w końcu zapuścić zdrowe...
No cóż, musiałam mieć czapkę. Nieważne, że nienawidzę ich nosić. O włosy trzeba dbać!
(Powinnam się martwić o odmrożenie uszu albo przemarznięcie głowy, ale co tam, włosy bardziej motywują mnie do noszenia czapeczki...)

















Brak komentarzy :

Prześlij komentarz