26 grudnia 2014

Włosy - grudzień 2014

Cześć!
Kończy się grudzień, czas na aktualizację włosów.
Pod sam koniec listopada dosyć mocno je podcięłam, poszło wtedy jakieś 10 cm długości. Co mi to dało? Cóż, nie mam już rozjaśnianych końców, nie mam porozdwajanych włosów, gdy przejadę dłonią to są miłe w dotyku na całej długości. Dodatkowo nie ma aż takiej różnicy między długością grzywki a reszty włosów, więc moim zdaniem wygląda to lepiej. 

W ostatnim czasie bardzo często śpię w nocy w koczku, ale nie żadnym pozwijanym.. takim wręcz ''byle jakim''. Może nie mam wtedy najpiękniejszych kręciołków, tylko coś jak na zdjęciach z dzisiaj, ale mnie to nie przeszkadza :) 

Włosy przez ostatni miesiąc myłam głównie szamponami z Balei, raz chyba z Babydream i ostatnie mycia szamponem z Isany, takim... w żółtym opakowaniu. :D
Odżywkę nakładałam po każdym myciu, najczęściej była to Nivea Intense Repair, świetna dla moich włosów! Takie miękkie, gładkie aż do kolejnego mycia... wiem, pewnie w większości zasługa silikonów, ale co tam, zima jest, trzeba włosy chronić! Używałam też różowej maski z Kallosa, olejowałam włosy dosyć często jak na mnie oliwką z babydream fur mama. Na końcówki nakładam po każdym myciu serum z Mariona ''siedem efektów. kuracja z olejem arganowym". 

Ostatnio zrobiłam małe włosowe spa: zmieszałam olejek babydream, olej rycynowy i odżywkę z Garniera z mango- trzymałam to na włosach godzinę, umyłam szamponem z Isany a następnie nałożyłam mieszankę Kallosa, Nivei i odżywki z garniera Goodbye Damage na jakieś pół godziny. Zmyłam, włosy wyschły naturalnie i.. na początku były trochę spuszone, po jakichś dwóch godzinach zrobiły się cudowne w dotyku.:)

Zastanawia mnie też fakt, czy moje włosy są kręcone, czy falowane ... z jednej strony można na nich wywołać śliczne, nawet drobne loczki, a z drugiej strony niewiele im trzeba by były tylko falowane. Doradzicie? Ocenicie? :) 






Niczym włosów nie farbowałam, a mają takie dziwne refleksy...





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz