26 maja 2014

Dzień Matki

Cześć!
Popołudnie spędziłam bardzo przyjemnie. Najpierw przyszedł do mnie na chwilę Oskar, a pod wieczór poszłam do mamy. Kupiłam jej drobny prezent w postaci kolczyków i czekolady - ucieszyła się, a to chyba najważniejsze! :D 
Wieczorem z Oskarem trochę się uczyliśmy oraz kombinowaliśmy z racuchami. Nigdy więcej nie smażę nic na tej patelni, zmuszę babcię do kupienia teflonowej -.- Aż mnie to boli psychicznie, ile tłuszczu poszło na to pichcenie, hahah :D 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz