11 marca 2014

Poza domem

Hej!
Dziś praktycznie cały dzień miałam zajęcie :)
Rano rekolekcje i prezentacje szkół z mojego miasta. Po skończeniu zajęć w szkole poszłam do mamy. Trochę pogadałyśmy, skutecznie utuczyła mnie ciastem tortowym i pograłam na xboxie, na kierownicy :D Hahah nieźle się musiałam zirytować, by z ostatniego miejsca w wyścigach trafić na pierwsze.Ale udało się! Jestem z siebie dumna!<3

Wróciłam na chwilę do domu, a po obiedzie poszłam z babcią do sklepu i do dentysty. Pod koniec miesiąca jeszcze jedna wizyta mnie czeka i koniec leczenia, przynajmniej tymczasowo :D

Niedługo po powrocie poszłam do Oskara. Ambitnie uczyliśmy się fizyki...przynajmniej przez chwilę:D Potem mi się znudziło przepisywanie notatek.Za długie są. O wiele za długie. Na pocieszenie zrobiliśmy sobie budyń. Mmm.. mój oczywiście czekoladowy ^^
Wieczorem jeszcze krótki spacer.

Idę się myć. Zgrzeszę i pójdę spać z mokrymi włosami, ale od jednego razu się chyba nie popsują ^^










1 komentarz :