10 lutego 2014

Wizyta u fryzjera [*]

Hej!
Przed 12 poszłam po Alicję. Niestety, gdy doszłyśmy do fryzjerki, dowiedziałyśmy się, że może nas przyjąć dopiero o 14:30. Chciałam na ten czas wrócić do domu i znów przyjść po Alicję, ale jednak poszłam do niej. Słuchałyśmy muzyki, gadałyśmy, a później zaczęłam jej rysować kreski na oczach. Cały czas jej się coś nie podobało w nich, dopóki nie zepsuła całkowicie - potem już nie marudziła :D

Przyszłyśmy do fryzjerki trochę spóźnione. Podcięła mi włosy o jakieś 2 cm. Nawet mnie od zeszłego roku pamiętała! Dziwne :D 

Będę teraz ambitnie wcierać jantara, by nadrobić długość.
Moje krótsze włoski... [*]

(Wiem, jestem dziwna, ale marudziłabym nawet za 1 cm włosów)





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz