2 lutego 2014

Nice evening :)

Hej!
Po południu poszłam do Oskara. Uparł się, by robić racuchopodobne coś z bananami. Na internecie są w przepisie same jajka i banany, ale już tak próbowałam raz w domu i się popsuło, więc tu bezsprzecznie dodaliśmy mąki. Wyszły całkiem smaczne. Najlepsze jest to, że od bananów są słodkie i nie trzeba już ich sypać cukrem :)

Włączyliśmy także film "Kopciuszek. W rytmie miłości" z Lucy Hale w roli głównej. Już to kiedyś oglądaliśmy, ale czasem fajnie jest powrócić do znanych filmów. 

Jutro muszę iść do biblioteki oddać książki. I ten ból, że nie mogę nic wypożyczyć, bo po zakończeniu "I wciąż ją kocham" muszę wziąć się za lekturę... A grr. We Wrocławiu i tak pewnie jakąś książkę kupię tak ''przypadkiem''. :D 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz