15 lutego 2014

Malowanie!

Heej! ♥
Rano chodziłam z babcią po sklepach. Tyle kombinowania...jakby nie szło wszystkiego kupić w jednym miejscu. 
Cały dzień padał deszcz i byłam jakaś lekko przygnębiona, na szczęście przyszedł ktoś, kto mi ten humor skutecznie poprawił :D

Z Oskarem wzięliśmy się za malowanie prac na zajęcia artystyczne. Ahh te farbki. Dać dzieciom farbki. Skończyło się na malowaniu po twarzach. Takie tam ''kiciusie'' ^^ 

Byliśmy także ambitni i przerobiliśmy połowę materiału na sprawdzian z historii. Nie powiem, żebym dużo z tego pamiętała, ale zawsze coś.

Rano śniadaniem zaczęłam zdrowo, potem skakałam na skakance... ale wieczorem ''zgrzeszyliśmy'' pizzą. Chyba będę mieć dość przez najbliższe pół roku (hahah w co ja wierzę...). Tyle to ja już dawno nie zjadłam. :D Ale co tam... spalę jutro skakanką! 



 Te warzywa są na ciemnym chlebie, tylko szkoda, że go nie widać :D 












Brak komentarzy :

Prześlij komentarz