20 lutego 2014

Czuję się spełniona :D

Cześć! :)
Szkoły nie będę opisywać, chociaż było sympatycznie.
Po powrocie do domu zabrałam się za prezentację. Spędziłam przy niej dwie godziny, ale... jest skończona! Za chwilę będę jeszcze pisać pewien dokument, wydrukuję i koniec. 

Wyciągnęłam Oskara o 19 na bieganie. Zawsze po 15 min biegu byłam już strasznie zmęczona, dziś biegliśmy o całe 10 min dłużej! Może to niewiele, ale ja tam jestem z nas dumna. Są postępy! Czuję się po prostu taka.. spełniona... że poszłam pobiegać, dałam radę i w ogóle :D Fajne uczucie. Polecam! 

Teraz serek, herbatka... za chwilę pójdę ogarnąć włosy po umyciu, drukuję to coś i idę się uczyć angielskiego. Wbiję sobie słówka do głowy to zabiorę się za czytanie książki. Wciągnęłam się :D 






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz