1 stycznia 2014

Sylwester 2013!

Hej!
Z Oskarem poszliśmy do Alicji. Mieliśmy być na 17.15, byliśmy o 17...cii! Nikt nic nie wie :D Mówiła, że nie wpuści nas do domu jak przyjdziemy wcześniej...a wpuściła... 1:0 dla nas. 

Wygłupialiśmy się. Chowałam się w szafie, rzucaliśmy się poduszkami, kapciami... a ja potem to wszystko ''chomikowałam w mojej Narnii". Aż mnie stamtąd siłą w końcu wyciągnęli.

Oglądaliśmy film "To właśnie miłość". Momentami był dziwny, ale można się było pośmiać :)

Resztę czasu do północy zajmowaliśmy się sobą. Z Oskarem staliśmy chyba z pół godziny przy oknie patrząc jak ludzie szybciej wypuszczają fajerwerki. Akurat się uspokoiło, gdy wpadłam na pomysł, by usiąść na parapecie...pff! :D

Kilka minut przed północą wyszliśmy przed dom. Alicja puszczała fajerwerki, myśmy obserwowali. Potem poszliśmy na krótki spacer po Bielawach. 

Wróciliśmy do domu, otworzyliśmy szampana, zaopiekowaliśmy się w końcu jedzeniem, a potem siedzieliśmy i gadaliśmy. ^^

O 2 porobiłam trochę zdjęć Alicji i Dawidowi, a później oni odprowadzili mnie i Oskara do mnie.

Posiedzielismy u mnie w pokoju, aż w końcu nad ranem poszliśmy do kuchni zrobić herbaty.

Przed 8 wyszliśmy na mały spacer. Liczyliśmy na to, że zobaczymy wschód słońca, ale...chmury. Cóż, trudno! :)

I tak Sylwester był bardzo udany. ♥ 



1 komentarz :

  1. <3
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/01/vintage.html

    OdpowiedzUsuń