9 stycznia 2014

Krótsze lekcje :D

Cześć!
W szkole lekcje minęły wyjątkowo bezstresowo. Mieliśmy kartkówkę z angielskiego ze słówek, ale się douczyłam i dostałam 6 :D Koleżanka mi przed klasą zabrała kartkę i powiedziała, że mi jej nie odda, bo mam zawsze dobre oceny. To wyjęłam podręcznik, hahah. Po dzwonku, na samym początku lekcji najwięcej się zapamiętuje! Do takiego doszłam wniosku. 

Nie mieliśmy biologii, zamiast tego na czwartej lekcji była chemia. Pani nam z tego powodu odpuściła i zamiast na 7 godzinie planowo mieć lekcje, mogliśmy iść do domu. ^^

Dzięki temu po powrocie wzięłam się za czytanie książki.
Przy okazji... tak, już po świętach, ale... całe święta stała u mnie choinka i to na niej wisiały lampki. Choinki już nie ma... więc lampki powiesiłam na firance! Chciałam to już zrobić miesiąc temu z innymi, ale mi żaróweczka ''wybuchła'' i upaliła dywan, więc sobie odpuściłam.

Od półtorej godziny ślęczę nad fizyką. Chciałam się wziąć za nią już wczoraj, ale.. zaczęłam ćwiczyć i tak jakoś nie miałam już potem czasu ani chęci. Dlaczego ja zawsze wszystko zostawiam na ostatnią chwilę?!

To nic... jutro piątek, radujmy się! :D





1 komentarz :

  1. Ja swoje lampki rozwiesiłam na ścianie ale trzymam je do tej pory bo cudnie wyglądają :) wuess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń