7 stycznia 2014

Ehhh... :D

Cześć!
Pisaliśmy dziś próbny test z matematyki. Ale zlamiłaam! Naprawdę. Chyba poszedł mi gorzej niż poprzedni, ale zobaczymy. 
Oprócz tego było w sumie okej. 

Po szkole poszłam z Oskarem do Rossmann'a. Zbankrutuję tam kiedyś. Tusz i tonik zakupiony. O ile tonik mam już chyba z 3 raz ten sam jak nie 4, tak tusz będę testować. 

Wróciłam do domu i po chwili babcia wyciągnęła mnie do sklepu. Po powrocie chwilę usiadłam do chemii i poszłam z Oskarem do mojej mamy. Jej koty mnie rozwalają :D Kicia nadal się obraża o wszystko. Ale chodzi! Jest postęp.

A teraz czeka mnie nauka... ja nie chcę! Ma ktoś chęć pouczyć się za mnie?











Brak komentarzy :

Prześlij komentarz