14 grudnia 2013

Saturday! ♥

Hej!
Jak w prawie każdą sobotę, na 12 poszłam na chórek. Robiliśmy nową pieśń... co chwilę coś nowego, szok. Od następnego roku normalnie wejdziemy z innym repertuarem.

Po południu oglądałam Pretty Little Liars. Zdążyłam obejrzeć dwa odcinki i przyszedł po mnie Oskar. Zrobiliśmy sobie dłuższy spacer po mieście zahaczając o pływalnie i przyszliśmy do mnie na herbatkę, a po wypiciu poszliśmy do niego. Tłukłam się na dywanie z orzechami, bo się nie chciały otwierać... Oskara tata mnie wyśmiał dosłownie i przyniósł mi jakieś dziwne coś (nie, nie był to ''dziadek do orzechów'') :D 
Wróciłam za dwadzieścia dziesiąta do domu i babcia nie była zła... łoo ;o ^^



1 komentarz :