30 listopada 2013

Niespodzianka i Andrzejki!

Cześć!
Tak wspaniałego dnia już dawno nie miałam. :D

Rano byłam na chórku, tak jak w praktycznie każdą sobotę. Chyba zacznę się przyzwyczajać, że próby trwają po półtorej godziny a nie godzinę.

Wróciłam do domu i po godzinie przyszedł do mnie Oskar.
Zrobił mi niespodziankę i... dostałam różyczkę ♥ To było słodkie..
Oglądaliśmy film, ale tylko do połowy, bo...strasznie mnie nudził, hahah :D Oskar już go widział od połowy więc nic nie stracił. ^^
Wspólnie spędzony czas tak szybko nam zleciał....

Wyrobiłam się tak, by trochę przed 20 przyjść do kościoła. Ksiądz zorganizował dla nas andrzejki (dla osób ze scholi i Pustyni Miast). Na samo wejście Magda zaciągnęła mnie na środek i z nią tańczyłam. Potem trochę z Olą, Martyną, Adą... ^^ Ksiądz uczył nas także tańca belgijskiego, który..przy nauce był bardzo wolny, a z muzyką.... szybkoo! Myślałam, że się przewrócę, hahah.
Oczywiście bez tego też się nie obyło.
Przy tańczeniu z Frankiem próbowaliśmy ''pobić rekord obrotów'' i wpadłam na krzesło, po czym zaliczyłam niezłą glebę :D Ale... nic mi się nie stało, śmiałam się sama z siebie :D
Wróciłam do domu o północy... nie wiem jakim cudem babcia mnie za to nie udusiła.
Ogólnie się świetnie bawiłam! O wiele lepsze andrzejki niż te wczorajsze, klasowe...^^

Udany dzień w 100% ... ♥ 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz