4 grudnia 2013

Festiwal Nauk Przyrodniczych w Rogoźnie

Witam!
Rano wpadła do mnie Alicja, oczywiście spóźniona. Chciała uparcie zrobić sobie loki, no i zrobiła....zepsuły jej się zanim doszłyśmy do szkoły, a byłyśmy spóźnione blisko 10 min. Zdążyłyśmy pogadać chwilę z Oskarem i pojechaliśmy wszyscy do Rogoźna. 
Najpierw byliśmy na dużej sali, gdzie był pokaz jakiegoś zespołu z tamtejszej szkoły oraz Technikum Gastronomiczne z Objezierza prezentowało co potrafi. Szkoda, że nie załapałam się na lody :(

Przeszliśmy do sali, gdzie robiliśmy doświadczenia. Z Alicją myślałyśmy, że skoro mamy bańki a to tak banalne, to nie wzbudzimy zainteresowania.. a było odwrotnie! Tzn. Alicja chodziła cały czas gdzieś więc doświadczenie non stop pokazywałam ja. Co chwile ktoś obok mnie stał, chciał odbijać moje ''bańki-piłeczki'' , interesowali się jak i co. Jeden chłopak nazwał mnie nawet czarodziejką! :) A inny koło mojego stanowiska był chyba z dwadzieścia razy jak nie więcej. Były też grupki, które po dwa-trzy razy wracały po prostu. Ogólnie, bardzo fajnie :)

Wróciliśmy około 17 do Obornik, więc niewiele później byłam w domu.
Za lekcje wzięłam się dopiero o 20, a za naukę... cóż, wezmę się za chwilę. 
Życzę sobie powodzenia w jutrzejszym dniu, słabo to widzę... Ale cii. Myślmy pozytywnie.










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz