20 grudnia 2013

Basen

Cześć!
Po południu wybrałam się z Oskarem na basen. Połowę czasu spędzonego tam, siedzieliśmy w jaccuzzi... cóż, ciepełko nas przyciągało :D Ale oczywiście także pływaliśmy. Wróciłam zmęczona, choć tak naprawdę nic nie robiliśmy konkretnego. Trochę luźnego pływania, trochę siedzenia w ciepłej wodzie...:) 

Na następny raz bardziej się planuję wymęczyć! Choć na basenie nigdy nie czuję zmęczenia... odczuwam je dopiero po powrocie do domu ^^ 



2 komentarze :