30 października 2013

Very strange day

Witam!
Jakiż dziwny dzień dziś. Od rana źle się czułam. Robiło mi się jakoś słabo, bolała mnie głowa... do teraz nie czuję się za ciekawie. Mieliśmy sprawdzian z polskiego. Wydawał mi się prosty, nawet zbyt prosty... 
WF mieliśmy na dworze. Strasznie przemarzłam! Zazwyczaj szybko się rozgrzewam i nie jest mi zimno. A dziś? Dłonie miałam tak lodowate, że nic nie pomogło wsadzenie ich pod gorącą wodę! Dziwne uczucie. 

Wróciłam do domu i wzięłam się za odrabianie lekcji. Potem poszłam o babci od strony taty na godzinkę. W drodze powrotnej wstąpiłam do drogerii. Kupiłam odżywkę do włosów, która teoretycznie jest bez spłukiwania... ale ja i tak ją spłuczę :D 
Przed chwilą skończyłam opracowywać podpunkt na jutro na dodatkową biologię. Muszę jeszcze zrobić rozpiskę tematów z zeszłego tygodnia... 

Idę zrobić sobie gorącą czekoladę do picia na poprawę humoru i zabieram się za uczenie słówek na angielski, a potem może zmęczę biologię... ^^



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz