5 października 2013

Popołudniowe spotkanie

Heej!
Trochę przed 16 przyszedł do mnie Oskar. Miał być wcześniej, ale nie wyrobił się, bo był z mamą w mieście. Truudno :D Posiedzieliśmy trochę u mnie. Komputer robił mi na złość i cały czas się zacinał... przez co się zdenerwowałam, olałam to co zaczęłam robić i wyłączyłam go przedłużaczem, hahah :D 

Trochę po 17 byliśmy u Alicji. Miałam pokręcić jej całe włosy, ale średnio mi się to udawało, więc zrobiłam jej loczki na samych końcówkach. Poszliśmy razem na spacer do lasu i wróciliśmy do niej. Nie ma to jak cieplutkie kakao i zamówiona pizza. ♥ Graliśmy także w pytania... ile śmiechu potem przy tym było!

Wróciłam do domu po 21 a babcia nawet nie była zła.. po raz kolejny jestem pod wrażeniem!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz