13 października 2013

Pieczenie ciasteczek!

Cześć!
Już myślałam, że poza wieczorną mszą nie wydarzy się nic specjalnego... Oskar miał jechać do cioci, ale ostatecznie rodzice go wykiwali i nie pojechali :D Przyszedł dopiero po 17, ale... ^^

Wcześniej piekłam ciasteczka. Śmiałam się, że spalę kuchnię (byłam wtedy sama w domu, jak się za nie zabierałam). Mniam!

Śpiewanie wieczorem wypadło chyba dobrze... nawet dziś doczytałam lekturę! Jestem pod wrażeniem, hahah :D 



Zaciasteczkowałam kuchnię... 2 blachy i 5 talerzyków <3

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz