26 października 2013

One day

Cześć!
Robiłam rano próbę wywołania loków. Wyszły takie słodkie! Przynajmniej jak na mnie :D Jeszcze nigdy same z siebie się takie fajne nie zrobiły... 

Na 12 byłam na chórku. Wkręciłam się na jutro na mszę na 12 do śpiewania psalmu, bo pani od zaj.art. (prowadzi nam zespół wokalny w szkole) ma chrzest w rodzinie właśnie w naszym kościele :) A na 19 to już oczywiste, że śpiewamy. Zostanę świętą!

O 15 przyszedł Oskar. Oglądaliśmy film "Jeden Dzień". W sumie, nie wiem jakie są moje odczucia co do niego ... Gdybym wcześniej nie przeczytała streszczenia, nie połapałabym się. 
Byliśmy także przejść się po osiedlu. :)

Chciałam iść pobiegać, ale... ''jest już ciemno i późno'' (była dopiero 21!). Grrr... To sobie pobiegam w tygodniu o wcześniejszej godz! 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz