8 października 2013

Nauka, nauka, nauka...

Witam!
Miałam taką nadzieję, że dziś na technice powyszywamy! Ale to nic, przeskoczyło nam na za tydzień.
Znów miałam dwie godziny próby, przepadła mi fizyka i matematyka.

Wróciłam do domu i musiałam na szybko odpisać lekcje z dziś, bo Alicja po korepetycjach miała wpaść po zeszyt. Tak też było, siedziała u mnie ponad pół godziny bawiąc się z psem :D 

Gdy poszła, poprawiłam notatkę z chemii na kolorowo, a potem wzięłam się za opracywywanie biologii...  i skończyłam dosłownie przed chwilą. Dziś 'kolorowałam', jutro się uczę. 

Na jutro mamy lekturę, której nie przeczytałam do końca. Pięknie! Jakoś dam radę. Do tego kartkówka z chemii.. 










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz