6 września 2013

Pierwszy od dwóch miesięcy

Cześć!
Jest to pierwszy piątek od dwóch miesięcy, z którego cieszę się baaardzo. W wakacje raczej nie zwracałam na to uwagi i nawet poniedziałek uwielbiałam. 

Udało się! Nie było kartkówki! Pani od matematyki ją wczoraj zapowiadała, a nie było, jak pięknie ♥ Reszta lekcji spokojnie, bezproblemowo... cóż, początek roku. 

Niedługo po powrocie do domu poszłam z babcią do sklepu. Byłam taka zawiedziona, że w drogerii nie ma olejków z GreenPharmacy. Muszę czekać... zadowoliłam się więc oliwką Babydream z Rossmann'a. 

Spotkałam się na Łazienkach z Oskarem. Spędziliśmy tam trochę czasu, potem poszliśmy kawałek dalej w las. Skakałam po murku, co średnio spodobało się Oskarowi... ale zwątpiłam, gdy położyłam rękę zaraz obok wielkiego pająka. Tak szybko jak tam weszłam, tak szybko zeskoczyłam :D Poszliśmy także na chwilę nad źródełko.

Musiałam się pospieszyć, by wrócić do domu, zjeść coś i iść na czuwanie do kościoła. Nikt nie wiedział o co chodziło. Dziewczyny straszyły mnie, że to potrwa z dwie godziny, a trwało na szczęście niecałą jedną. 

Cóż... Chyba przeczuwam dziś nockę z serialem Pretty Little Liars :D




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz