25 września 2013

Chińczyk :D

Cześć!
Po lekcjach poszłam dzisiaj z Oliwią do chińczyka. Kupiłam tam wypełniacz do koczka i mulinę oraz dwie rzeczy o których napiszę za kilka dni :)

Gdy wracałam do domu babcia zadzwoniła do mnie, żebym pospieszyła się, bo pójdę z nią do miasta. I tak po raz drugi zaliczyłam chińczyka. Kupiłyśmy ubranko dla Silvera, dla mnie bluzkę i babcia dla siebie dwie rzeczy. Chciałam kupić jeszcze coś a'la spodnie... ale wszystkie były bardzo niskie, a jednak wolę gdy spodnie sięgają za miednicę, a nie poniżej, dlatego nie wzięłam żadnych. 

A teraz coś czuję, że czeka mnie ''romantyczny'' wieczór z biologią... jutro sprawdzian. 














Brak komentarzy :

Prześlij komentarz