30 września 2013

Ahh ta kontuzja :)

Cześć!

Wczoraj po kościele biegnąc po mokrej trawie przewróciłam się i uderzyłam kolanem o krawężnik. Bolało, trochę kuśtykałam, ale chodzić mogłam. Dziś myślałam, że nic mi już nie jest... aż do wf. Jak się okazało, przeciążyłam je sobie biegając i grając w siatkówkę... i tak po skończeniu WF'u zaczęłam kuśtykać i ubolewać na lewe kolano, hahah :D Czuję się trochę dziwnie... ale jest ok! 

Dziś po raz drugi robiliśmy przesłuchanie do zespołu wokalnego. Dostały się trzy dziewczyny z pierwszych klas. Dwie zdążyłam poznać już na rajdzie w sobotę, bo śpiewałam z nimi i Kasią "Nie patrzę w dół". 


Po szkole Oskar odprowadził mnie do domu i od tego czasu próbuję zmotywować się do nauki niemieckiego, oraz ubolewam nad tym, że nie poszłam ćwiczyć/biegać... głupie kolano! 


Zdjęcie z wczoraj, przed wyjściem do kościoła :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz