12 sierpnia 2013

"Zwiedzanie" Obornik

Heej!:D
Aż mnie nogi bolą! Nie zliczę, ile razy przechodziłam dziś przez śluzę...


Pokazałam Kamilowi, gdzie zazwyczaj chodzę po lesie. Poszliśmy nad źródełko, potem na spacer jedną ze ścieżek w głąb lasu i wróciliśmy łazienkami do mnie. :) Posiedzieliśmy chwilę grając w Amnesię i poszliśmy tyłem (kotłownią, jak to my nazywamy :D) na Bielawy. Z Bielaw wróciliśmy na działkę. 

Oczywiście... otworzyłam domek.. patrzę... na zamku siedzi wielki pająk! Panika, panika, panika! Na szczęście Oskar akurat do nas szedł. "Oskaaar... wiesz jak ja Cię kocham... tam jest pająk..." i więcej nie było trzeba :D 

Przyszliśmy do mnie do domu w trójkę i zamówiliśmy pizzę. Chwilę przed 21 włączyliśmy skype'a by Kamil mógł poznać Dawida i poszliśmy odprowadzić przez śluzę Oskara. Ehh, nie ma to jak świecić mini-laserkiem, śpiewać... :) Wróciliśmy miastem.


Po drodze widziałam spadającą gwiazdę a myślałam, że się błysło.. czy jeśli pomyślałam życzenie z opóźnieniem, to się spełni? :) 











Brak komentarzy :

Prześlij komentarz