13 sierpnia 2013

Witam!:D

Rano obudziłam się przed 9, ogarnęłam i poszłam obudzić Kamila. Po śniadaniu graliśmy w Amnesię (w sumie ja grałam, on słuchał dźwięków :D) i poszliśmy do "Bajki". Piłam kawę mrożoną, a Kamil sorbet. 

Po obiedzie znów chwilę graliśmy w Amnesię aż nie przyszedł Oskar. Robiłam z nim dwa 
Pomysł na...". Nie ma to jak majonez zastąpić jogurtem naturalnym :D Niedługo potem dołączył do nas Dawid i bawiliśmy się z kotem.


O 16 poszliśmy na działkę. Zaczęłam rozpalać grilla. Nawet mi to wyszło! Oczywiście przykryłam go i zgasł i musiałam rozpalać od nowa, ale.. było dobrze! 
Jedzenie się strasznie dłuuugo robiło, a panierka cała spadła.. Oj tam! I tak było dobre!

Gdy wzięłam węża ogrodowego do ręki i chciałam pochlapać Kamila.. poleciało na Oliwię. Podeszła do Daniela, zdjęła bluzę... i jak się na mnie rzuciła ! Zaczęłam się bronić oblewając ją wodą i sama oberwałam :D Chciałam uciec, Kamil mnie złapał.. i tyle było uciekania. Znów od Oliwii z węża dostałam, tyle, że już nie sam ^^





















Brak komentarzy :

Prześlij komentarz