29 sierpnia 2013

Tańczenie!

Cześć!

O 14.30 przyszedł do mnie Oskar. Chwilę posiedzieliśmy i poszliśmy do mojej mamy. Na dzień dobry przywitałam się z kotem i stwierdziłam, że przestawiamy meble - włączamy kinecta. Mama włączyła mi jakąś grę opartą na Gwiezdnych Wojnach, gdzie był "Taneczny pojedynek". Potańczyłam sobie. Mama się cieszyła, że jej odblokowywałam poziomy, a potem uświadomiłam ją, że to się nie zapisuje, hahah :D 


Wyszliśmy po jakichś dwóch godzinach i byliśmy przejść się po lesie. Oskar prawie wszedł w pająka, o zgrozo... ja bym na jego miejscu dostała takiej paniki, że uspokajałby mnie chyba z pół godziny :D 

Po spacerku byliśmy jeszcze chwilę u mnie, a później i tak nie miałabym co robić, więc odprowadziłam Oskara kawałek za śluzę i wróciłam do domu :)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz