26 sierpnia 2013

Ciasto Rafaello

Cześć!
Po południu przyszedł do mnie Oskar z resztą zdjęć do kroniki. Posiedzieliśmy chwilę, Oskar pobawił się z kotem i poszliśmy piec ciasto Rafaello. Ile zabawy przy tym było! To mi czekolada spływała, to śmietana nie chciała się ubić i przerobiłam ją na budyń... :D Ale efekt końcowy mi się podobał! Dobre wyszło. :)
Byłam Oskara odprowadzić za śluzę i wróciłam do domu. Z koleżanką odszukujemy dawnych znajomych z gry, ależ sobie znalazłyśmy zajęcie ^^



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz