6 sierpnia 2013

Biegi

Cześć!
Dużo czasu spędziłam dziś na czytaniu książki "Jedenaście minut". Byłam także w Rossmann'ie, a o 19 przyszedł do mnie Oskar. Posiedzieliśmy trochę u mnie, a o 20 poszliśmy biegać :) Jak ja nie miałam siły! Pół drogi myślałam sobie "Martyna dasz radę, to tylko kawałek, jeszcze troszkę". Motywowałam sama siebie, by dobiec jak najdalej :) I w sumie Oskar wyznaczał kiedy robimy przerwę. 
Jestem ciekawa, czy kiedyś  tą trasę przebiegnę na raz, bez zatrzymywania... hahah, w co ja wierzę :D 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz